23 października, dwa dni
po zwycięskich dla PO wyborach z rekordowym wynikiem Donalda Tuska w Warszawie. Kluczowy przekaz to spokój. Ciche negocjacje z PSLem, żadnych kłótni, pełna zgoda, media całe zadowolone, wszyscy delektują się porażką PiSu.
W tym momencie dla Ratusza oznacza to perspektywę
niekontrolowanej władzy w Warszawie. Wojewoda z PO (pisze się nawet o przychylnym dla HGW Lechu Jaworskim), Prezydent z PO, Rada Warszawy z większością PO, burmistrzowie z PO, rady dzielnic z większością PO i silna reprezentacja posłów warszawskich w Sejmie. Czyli zapowiedź spokojnego rządzenia.
I co robi Pani Prezydent? Publicznie, najprawdopodobniej bez żadnych analiz i propozycji nowych lokalizacji w ręku, ogłasza, że "
Mam pokusę, żeby
Stadion Narodowy przenieść poza granicę Warszawy, np. do Łomianek."
Efekt?
Gazeta Wyborcza,
Grzegorz Miecugow,
Monika Olejnik,
Roman Kosecki,
urbaniści,
mieszkańcy Pragi,
wojewódzki konserwator zabytków,
60 proc. warszawiaków,
radni LiDu z Pragi Południe i wiele innych osób (o PiSie i minister Jakubiak nie wspominam) wypowiada się
przeciw zmianie lokalizacji Stadionu Narodowego lub zadawało pytania dlaczego teraz.
Nie wierzę, że inicjatywa była tylko po stronie Pani Prezydent. Zbyt wielu innych polityków PO i PSL wypowiadało się podobnie. Nawet Donald Tusk nie przeciął spekulacji, choć nie można mieć do niego pretensji, bo po tym
praniu mózgu przez doradców medialnych nauczył się mówić tak, że można jego słowa interpretować na wiele sposobów. I zawsze da się go jakoś wytłumaczyć.
Powierzono Hannie Gronkiewicz Waltz rolę
posłańca złych wieści a kiedy okazało się, że strzelają nawet z własnego medialnego obozu, wycofano się rakiem. I najgorzej na tym wyszła Pani Prezydent, choć jeżeli jest tak naiwna, aby wyjść przed szereg z nieprzygotowaną propozycją to sama jest sobie winna.
Czy warszawiacy zapamiętają jej to zamieszanie? To zależy od dalszych losów Stadionu Narodowego.
PS Po tym jak Mirosław Drzewiecki zmienił zdanie o 180 stopni zostawiając HGW na pastwę mediów nie przewidywałbym więcej wspólnych spacerów Pani Prezydent i Pana Posła za rączkę po Sejmie.Zdjęcie za Rzeczpospolitą.