12 lis 2007

I po co to było?

Nie podejmę decyzji o wygaśnięciu mandatu posła Jana Ołdakowskiego, dopóki Sejm nie znowelizuje przepisów i nie rozstrzygnie, czy można łączyć funkcję parlamentarzysty ze stanowiskiem samorządowym w zakresie kultury - powiedział na konferencji prasowej marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Do tej pory Komorowski twardo upierał się, że Ołdakowski musi wybierać między mandatem posła a stanowiskiem dyrektora. Tę interpretację podtrzymywał przez kilka dni, choć większość ekspertów była odmiennego zdania. W poniedziałek marszałek zmienił zdanie i przyznał, że poniósł swoistego rodzaju porażkę. - Muszę spijać piwo po swoich poprzednikach, którzy nie chcieli być w tej sprawie pryncypialni – podkreślił Komorowski.

– Dlatego skieruję do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, aby jasno określić, co można, a co nie. Dopóki Sejm nie wypowie się w tej sprawie, nie podejmę decyzji o wygaśnięciu mandatu posła Jana Ołdakowskiego - powiedział marszałek Sejmu.
Źródło: Link do strony.
„Zachowanie marszałka Komorowskiego jest godne uznania. To bardzo trudne wycofać się ze swojego wcześniejszego zdania. To zachowanie wzbudziło mój szacunek i marszałkowi dziękuję za to” - mówił dziennikarzom w Warszawie Ołdakowski.

Jak zaznaczył, decyzję o starcie w wyborach podjął dysponując ekspertyzami, według których, może łączyć mandat z stanowiskiem dyrektora Muzeum. Zastrzegł, że jeżeli w wyniku nowelizacji, którą zapowiada Komorowski przestanie mieć taką możliwość, podporządkuje się prawu.

„Jeżeli prawo nie pozwalałoby mi łączyć funkcji posła i dyrektora Muzeum, nie kandydowałbym. Więc jeżeli prawo będzie wykluczało taką sytuację, to ja się mu podporządkuję” - powiedział.
Źródło: Link do strony.

Jeżeli większość parlamentarna będzie dążyła do rozwiązania w którym poseł nie może być dyrektorem muzeum, to i tak będzie po myśli Komorowskiego, tylko że za kilka miesięcy.

Ciekawe czy "uzawodowienie Sejmu" będzie również ograniczać działalność naukową.

Sam fakt cofnięcia się przez marszałka i ta "swoistego rodzaju porażka" nie zmienia wrażenia, jakie zostało wytworzone wokół Jana Ołdakowskiego. Pisałem o tym w Upokorzyć Jana Ołdakowskiego.

Prezydent Lech Kaczyński w "Sygnałach dnia" opowiadał o tej sytuacji tak:
I ja się nie mogę tutaj powstrzymać od tego rodzaju refleksji, że być może chodzi o to, żeby ta grupa młodych ludzi, która zbudowała Muzeum w okresie, gdy byłem prezydentem Warszawy, przy naszym olbrzymim wspólnym wysiłku musiała stamtąd odejść i że wkrótce się dowiemy, że całkiem kto inny jest tutaj depozytariuszem pamięci Powstania Warszawskiego.

Byłoby to z różnych przyczyn, zarówno ze względu na wysiłki tych młodych ludzi, jak i na politykę, którą ja prowadzę, a także na związki typu rodzinnego z poprzednich pokoleń, wielkie oszustwo.
Źródło: Link do strony.

Stopień realizacji obietnic o modernizacji linii tramwajowych i budowy nowych.

Poprawa komunikacji to jeden z priorytetów Pani Prezydent. W jej programie wyborczym padło wiele konkretnych obietnic. Oczywiście po jednym roku nie mam zamiaru pytać tak jak inna znana opozycja parlamentarna „Gdzie są trzy miliony mieszkań?”.

Ale warto pytać o stopień realizacji i działania podjęte od grudnia 2006, która miałby przyczynić się spełnienia tych obietnic. Pod koniec września postanowiłem zapytać o obietnice związane z modernizacją tras tramwajowych i budową nowych, które Pani Prezydent umieściła w programie:
Modernizacja sześciu tras i uczynienie ich liniami szybkiego tramwaju:

- korytarz Jana Pawła II od pętli Piaski do pętli Marynarska
- korytarz al. Solidarności od pętli Stalowa do pętli Górczewska
- korytarz Targowej od pętli Wiatraczna do osiedla Bródno
- Grójecka od Okęcia do Banacha - Puławska od Wyścigów do pl. Konstytucji

Budowa nowych linii szybkiego tramwaju:

- Żerań FSO-Nowodwory-Winnica
- Bemowo-Jelonki-Kasprzaka
- od Centrum w kierunku Wilanowa, Targówka i Gocławia
Poniżej zamieszczam pełną wyczerpującą odpowiedź, którą przesłał Krzysztof Karos, prezes zarządu Tramwajów Warszawskich. Brakuje mi oddzielenia działań, które były podejmowane przed rozpoczęciem kadencji. Warto zwrócić uwagę na podane terminy realizacji i inwestycje, nad którymi aktualnie nie są prowadzone prace.
W odpowiedzi na Pana wniosek o udostępnienie informacji publicznej nt. modernizacji istniejących tras tramwajowych i budowy nowych, uprzejmie informujemy, że:

1. Obecnie przygotowywana jest specyfikacja techniczna dla zamówienia kompleksowej dokumentacji projektowej dla projektu modernizacji trasy tramwajowej w korytarzu Al. "Solidarności", na odcinku od Cm. Wolskiego do Dw. Wileńskiego. W bieżącym roku zostało ukończone i odebrane Studium Wykonalności dla tej trasy, które wykazało zasadność modernizacji i wskazało na istotne kwestie realizacyjne, wymagające rozwiązania na etapie projektowania. Przygotowane są także założenia odnośnie zamówienia 30 tramwajów niskopodłogowych dla potrzeb obsługi tej trasy.

2. W odniesieniu do modernizacji trasy tramwajowej w Al. Jana Pawła II, planowanej na lata 2009-2010, Spółka posiada ukończone i odebrane Studium Wykonalności. Nie są prowadzone obecnie prace projektowe. Postępowanie prowadzące do zamówienia dokumentacji projektowej dla projektu zostanie rozpoczęte po wyborze wykonawcy dokumentacji dla zadania opisanego w pkt 1. Przygotowane są założenia odnośnie zamówienia 25 tramwajów niskopodłogowych dla potrzeb obsługi tej trasy.

3. W odniesieniu do modernizacji trasy tramwajowej w korytarzu ul. Targowej, przygotowywany jest obecnie przetarg na Studium Wykonalności dla projektu modernizacji odcinka od Dw. Wileńskiego do Stadionu Narodowego. Przygotowane są założenia odnośnie zamówienia 100 tramwajów niskopodłogowych dla potrzeb obsługi tej trasy.

4. W odniesieniu do modernizacji trasy tramwajowej w ul. Grójeckiej, w bieżącym roku wykonano modernizację zespołu przystankowego "Krakowiaków", natomiast w przyszłym roku planowana jest naprawa podtorza na odcinku 17 Stycznia - Cyprysowa. Uzyskano ponadto zgodę Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego na kursowanie na tym odcinku tramwajów niskopodłogowych zamówionych w ramach modernizacji trasy tramwajowej Banacha - Gocławek.

5. W odniesieniu do modernizacji trasy tramwajowej w ciągu ul. Puławskiej, nie są prowadzone obecnie prace przygotowawcze.

Prowadzone są także bardzo zaawansowane rozmowy nt. podpisania umowy wieloletniej na świadczenie przez Tramwaje Warszawskie usług przewozowych na rzecz Miasta Stołecznego Warszawy, co umożliwi Spółce zaciągnięcie kredytu niezbędnego dla realizacji ww. inwestycji bez obciążania budżetu inwestycyjnego Miasta.

W odniesieniu do budowych nowych linii szybkiego tramwaju, informujemy, że:

1. Spółka posiada gotowe Studium Wykonalności dla budowy tras tramwajowych do Tarchomina - od Żerania do Winnicy i wzdłuż Trasy Mostu Północnego, łączącej się z trasą do Winnicy. Prowadzone są obecnie prace projektowe dla Trasy Mostu Północnego, obejmujące także torowisko tramwajowe. Zarząd Dróg Miejskich natomiast sukcesywnie zamawia projekty modernizacji ulicy Modlińskiej, przewidujące rezerwę terenu pod budowę tramwaju.
Gdy zostaną one skompletowane, uzgodniony zostanie harmonogram realizacji prac drogowych i dostosowany do niego harmonogram budowy trasy tramwajowej. W roku bieżącym została także ukończona na zlecenie M.St. Warszawy koncepcja przedłużenia ulicy Światowida do Winnicy wraz z pętlą tramwajową i węzłem przesiadkowym.

2. Spółka posiada gotowe Studium Wykonalności dla projektu budowy trasy Bemowo - Kasprzaka. Projekt umowy wieloletniej o świadczenie usług przewozowych przewiduje wstępnie jej realizację po roku 2013.

3. Spółka posiada gotowe Studium Wykonalności dla projektu budowy trasy tramwajowej od Dw. Zachodniego do Wilanowa.

4. Spółka nie posiada dokumentacji projektowej odnośnie tras tramwajowych do Targówka i Gocławia.

5. W chwili obecnej prowadzone są na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich prace projektowe dla trasy mostowej Krasińskiego - Budowlana wraz z torowiskiem tramwajowym.

Pragniemy poinformować, że obecnie przewiduje się realizację budowy trasy tramwajowej wymienionej w p. 2 przez Tramwaje Warszawskiej Sp. z o.o. Decyzje o sposobie finansowanie pozostałych tras wymienionych w p. 1 i 3 nie zostały jeszcze podjęte.
Pani Prezydent miała również wpisane w programie: "korytarz al. Jerozolimskich od pętli Banacha do pętli Grochów (rozpoczęta przebudowa)", czyli inwestycję, która była realizowana w tym roku.

11 lis 2007

Sprawa mandatu posła Ołdakowskiego? HGW: Konflikt dwóch polityków zwaśnionych partii.

Pani Prezydent z reguły w kwestiach sporów prawnych i spraw warszawskich ma swoje zdanie. Nie tym razem. Gazeta Wyborcza:
W ocenie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) spór o mandat Ołdakowskiego to efekt konfliktu dwóch polityków zwaśnionych partii, w który nie powinna ingerować.
Źródło: Jan Fusiecki, Ołdakowski o swoim mandacie, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

"zwaśnionych partii"? Brzmi tak jakby Pani Prezydent nie była wiceprzewodniczącą jednej z nich. Naprawdę żadnego poparcia dla Bronisława Komorowskiego? :)

Polecam wywiad Jana Ołdakowskiego dla Gazety Wyborczej. Link.

Za to Pani Prezydent postanowiła wziąć udział w inne awanturze i przyczyniła się do wywrócenia przyznania nagród Kisiela w tym roku.
Część członków kapituły Nagrody Kisiela nie chce, aby patronem medialnym nagrody był tygodnik "Wprost". Zapowiadają powołanie odrębnej fundacji, aby nagroda była przyznawana "niezależnie" od pisma. W tym roku kapituła nie przyzna nagrody.

Wśród członków kapituły podpisanych pod oświadczeniem jest m.in. prof. Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa, Andrzej Olechowski, Jan Krzysztof Bielecki, Leszek Balcerowicz, Tomasz Lis, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Stefan Bratkowski. Fundacja miałaby powstać "niebawem", aby już w 2008 r. mogła przyznać nagrody.
Źródło: Link do strony.

Aż boję się pytać czy to nie przypadkiem rewanż za artykuły o kolesiostwie PO w podległych Pani Prezydent spółkach?

Mirosław Drzewiecki: Pani Prezydent "za nadto warszawska" i użyła skrótu myślowego.

Mariusz Chudy z serwisu Pardon.pl przeprowadził wywiad z przyszłym ministrem sportu Mirosławem Drzewiecki. Fragment wywiadu o zamieszaniu spowodowanym przez Hanną Gronkiewicz Waltz:
MC: Wszak to wasza Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz robi wszystko, by Euro wywrócić i udowodnić, że może i białe niedźwiedzie nie chodzą po ulicach, ale chodzą sami nieudacznicy, nie umiejący przygotować porządnie imprezy. To całe zamieszanie z miejscem budowy Stadionu Narodowego jest żenujące.

MD: Ja się z tym nie zgadzam. Doszło do pewnego nieporozumienia. Tak to już jest, że jeśli ludzie, którzy są dobrymi fachowcami używają pewnego skrótu myślowego, to się kończy nieporozumieniem. Pani prezydent Waltz była aż za nadto warszawska. W tym sensie, że jeśli przeniesie się stadion z niecki na błonia wokół jarmarku, to może to zakłócić proces budowy i wyraźnie opóźnić prace. I jak z kapelusza wysypała nam pięć propozycji nowych lokalizacji. Wszystko w trosce o to, by Warszawa nie była pominięta w projekcie Euro2012. Ja powiedziałem pani prezydent, że to troska jest aż za wielka i należy się skoncentrować na tym co jest.
Źródło: Link do strony.

Rozumiem, że można starać się wytłumaczyć wszystko tak, aby straty były jak najmniejsze, ale Pan Poseł powinien sobie darować. Bo to on "jak z kapelusza" rzucił 3 lub 4 miliardy jako ceny za grunty, pomysł na Praga City Nowe i razem z Panią Prezydent przez kilka dni przekonywał, że nie ma co budować Stadionu na Pradze.

Teraz już wiem, że to były tylko skróty myślowe.

10 lis 2007

Upokorzyć Jana Ołdakowskiego.

Moim zdaniem wcale nie chodzi już o mandat, ani zawiłości prawne. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski żadnej ekspertyzy nie pokazał. Chodzi o przeczołganie po ziemi i upokorzenie Jana Ołdakowskiego. Zapewne pośrednio też o uderzenie w ludzi kojarzonych z Prezydentem Kaczyńskim.

Dzięki sugestiom Komorowskiego o tym, że nie może być "świętych krów" przekaz dla kiboli jest jasny. Tu w tej Warszawie jest taki niegodziwy facet, co to chce zarabiać na kilku posadach. A my dobrzy ludzie z PO (nowa jakość, nowe standardy) pokazujemy tych zachłannych pisowskich funkcjonariuszy i ich tępimy. Tak to zostało odebrane co łatwo stwierdzić po pobieżnej lekturze komentarzy pod artykułami na ten temat.

A to, że w poprzedniej kadencji Jan Ołdakowski nie pobierał wynagrodzenia z Sejmu to już taki mały nieistotny szczegół.

Bronisław Komorowski:
- Nie można łączyć mandatu posła z funkcją dyrektora muzeum. Takie jest prawo. Nie może być świętych krów - to komentarz marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego do sprawy Jana Ołdakowskiego.

- Nie ma tu nic do rzeczy, czy to jest dobre muzeum, czy nie. Nie wolno łączyć bycia posłem czy senatorem z funkcjami podległymi samorządowi, takimi jak dyrektor instytucji kulturalnej, szkoły czy bibliotekarz – podkreślił Komorowski. Jak dodał, o północy minął termin dokonywania wyboru przez posłów i senatorów i znakomita większość wybrała mandat.
Źródło: Link do strony.

Stefan Niesiołowski:
Pytany o sprawę Jana Ołdakowskiego – posła, który na skutek interwencji marszałka Sejmu zrezygnował z mandatu, żeby pozostać dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego – Niesiołowski sprawę zbagatelizował. Jako poseł niczym się chyba nie wyróżnił. A skoro jest tak wybitnym muzealnikiem, a jako polityk jest nieznany, to podjął słuszną decyzję. Nie rozumiem, po co miałby być w parlamencie – stwierdził. Jak dodał, nigdy w Muzeum Powstania nie był.
Źródło: Link do strony.

Stefan Niesiołowski, taki wytrawny parlamentarzysta a nie wiedział, że Jan Ołdakowski był Przewodniczącym Komisji Kultury i głównie zajmował się sprawami kultury w poprzedniej kadencji? Może trzeba było się zainteresować parlamentem a nie wyzywaniem ludzi od ćwoków.

Za rok, kiedy pojawią się oświadczenia majątkowe posłów z PO, to nazwiska posłów, którzy będą łączyć pracę w Sejmie i np. działalność naukową otrzymując wynagrodzenie (tak jak HGW w 2006, kiedy zarabiała w Sejmie i na UW), powinny być opublikowane.

Z pytaniem: Czy to wypada?

Polecam dzisiejszy wywiad Jana Ołdakowskiego dla Polskiego Radia: „Nie poddam się presji”

AKTUALIZACJA

Wczoraj: Informacja, która pojawiła się niedawno: W niedzielę o godz. 10.30 na pl. Krasińskich spotkamy się, aby bronić Jana Ołdakowskiego - dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego przed bezprawną próbą pozbawienia go mandatu poselskiego.

Dzisiaj: Skończyło się na briefingu prasowy Mariusza Błaszczaka, który zaapelował do marszałka Komorowskiego. Posła Ołdakowskiego nie było, był wcześniej w TVN24. Wyraziłem swoje poparcie dla sprawy stawiając się w ten mroźny poranek na kilka minut.

9 lis 2007

2 godziny i mandat wygaśnie.

Wiem, że to kopiowanie i wklejanie newsu, ale jestem strasznie zły.

TVN24.pl kilka minut temu:
- Jeśli Jan Ołdakowski nie prześle informacji, że przestaje być czynnym dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego to jego mandat poselski wygaśnie po północy - mówi tvn24.pl Jarosław Szczepański, dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu.
Źródło: Link do strony.

Zero przedstawienia własnych ekspertyz prawnych (Zbigniew Chlebowski powiedział, że są, ale żadnych nie pokazali), zero dyskusji merytorycznej i nawet jednego komentarza ze strony Marszałka.

A dzisiaj widziałem w Wiadomościach jak znany wszystkim profesor Michał Kulesza (bronił HGW przed WSA) podtrzymywał swoją opinię, że Jan Ołdakowski może łączyć obie funkcje.

To profesor Kulesza jest dla PO autorytetem w dziedzinie prawa, wtedy kiedy występuje na ich konwencjach programowych, ale nie gdy wypowiada się korzystanie dla ich przeciwników politycznych?


Zagorzali kibole PO na wielu forach internetowych udają święte oburzenie na "dwie posady" Jana Ołdakowskiego. Warto przypomnieć, że dla przykładu Hanna Gronkiewicz Waltz w 2006 roku pracowała i w Sejmie i na Uniwersytecie Warszawskim na którym zarabiała dodatkowo średnio 8 tys. zł miesięcznie (w sumie 100 tys. zł).

"Starszy brat" Donalda Tuska: jakbyśmy mieli nie zdążyć to "budujmy spokojnie, zróbmy mecz otwarcia w Chorzowie".

Jan Krzysztof Bielecki (nazywany starszym bratem Donalda Tuska, jak napisała Rzeczpospolita) dla dziennika "Polska":
Czy zdążymy na Euro? Tak. Boję się tylko, że będzie dużo kosztownych prowizorek i pomyłek. Jeśli stadion w Warszawie ma powstać najtańszym kosztem, byle zdążyć, to ja nie chcę takiego obiektu. Niech to będzie perła, która posłuży nam przez kolejne 30 lat.

Nie zdążymy? To budujemy spokojnie, zróbmy mecz otwarcia w Chorzowie, a na Legii, niech odbywają się spotkania grupowe.
Źródło: Robert Małolepszy, Awantura przy organizacji Euro to nie tylko polska specjalność, Polska.

Nowy scenariusz ekipy Tuska? Coś tam będziemy robić przy tym Stadionie Narodowym, ale generalnie lepiej mecz otwarcia w Chorzowie a sam Stadion Narodowy kiedyś zbudujemy. Na spokojnie.

Co z tym ultimatum?

Nie mogę odszukać żadnych nowych informacji na temat sugestii Bronisława Komorowskiego, aby Jan Ołdakowski zrezygnował z funkcji dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, albo wygasi mu mandat, ale interesuje mnie kwestia tego ultimatum.

Bo z jednej strony Jan Ołdakowski dostał czas na decyzję do dzisiaj do północy:
- Marszałek dał mi czas do piątku do godziny 24. Jeśli do tego czasu nie złożę informacji, ze zrezygnowałem z pracy w Muzeum, to wygasi mi mandat - mówi Ołdakowski portalowi tvn24.pl.
Źródło: Link do strony.

Ale z drugiej strony Jarosław Szczepański (nowy szef biura prasowego Sejmu, współpracownik Komorowskiego) mówi tak:
Jarosław Szczepański twierdzi, że marszałek jeszcze nie wydał ostatecznej opinii w sprawie mandatu posła PiS. Ma ona być znana na początku przyszłego tygodnia, a eksperci sejmowi wezmą jeszcze pod uwagę ekspertyzy, na które powoływał się Ołdakowski.
Źródło: Link do strony.

Czy marszałek Komorowski zdecydowałby się na wygaszenie mandatu bez poczekania na ekspertyzy prawne?

I gdzie są media, aby monitorować tą sprawę? (pytanie będzie aktualne od godziny 13 na wyraźną prośbę przedstawiciela jednej z gazet, szczegóły w komentarzach :)

AKTUALIZACJA 11:45

Na konferencji: Jan Ołdakowski nie rezygnuje z Muzeum. Czeka na merytoryczną rozmowę i niech marszałek decyduje.


8 lis 2007

Bronisław Komorowski do Jana Ołdakowskiego: Niech Pan zrezygnuje z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Nieprawdopodobne. Za informacją PAPu opublikowaną na stronach Rzeczpospolitej godzinę temu:
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zasugerował dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego Janowi Ołdakowskiemu 4-letni urlop z tej funkcji z uwagi na pełnienie mandatu poselskiego. Ołdakowski, poseł PiS, nie chce rezygnować z szefowania Muzeum; przypomina, że w poprzedniej kadencji Sejmu łączył obie funkcje.

Ołdakowski jest dyrektorem Muzeum od 2004 roku, wcześniej był pełnomocnikiem prezydenta Warszawy ds. Muzeum i współautorem jego koncepcji i programu działalności.

Szef Biura Prasowego Kancelarii Sejmu Jarosław Szczepański potwierdził, że marszałek Sejmu sugerował Ołdakowskiemu wzięcie bezpłatnego urlopu w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Szczepański zaznaczył, że ostateczna opinia marszałka w sprawie mandatu posła PiS będzie znana na początku przyszłego tygodnia. Jak dodał, eksperci sejmowi wezmą także pod uwagę ekspertyzy, na które powołuje się Ołdakowski.

Ołdakowski z kolei podkreślał, że w poprzedniej kadencji łączył pełnienie funkcji szefa Muzeum - instytucji kultury - z mandatem poselskim. Jak dodał, dysponuje ekspertyzami prawnymi Biura Analiz Sejmowych oraz trzema innymi opiniami ekspertów, w których stwierdzono, że nie ma konfliktu w związku z tymi dwoma funkcjami.
Źródło: Link do strony.

Taka sugestia Pana Marszałka bez posiadania w ręku ekspertyz prawnych? Ładnie się zaczyna.

Ktoś z PO ma już obiecane stanowisko dyrektora w Muzeum Powstania Warszawskiego, czy może zrobiono wycenę Parku Wolności pod apartamentowiec?

PS Tak pisałem w sierpniu przy układaniu list wyborczych:
OŁDAKOWSKI Jan. W 2005 na 6 miejscu. Jako dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego świetnie, ale z działalności poselskiej trochę mniej znany. Warto też przemyśleć czy jego start nie byłby pretekstem dla HGW do tworzenia problemów z jego pracą w Muzeum.

AKTUALIZACJA

Wszystkie ekspertyzy prawne Jana Ołdakowskiego znajdują się tutaj: "Dyrektor Muzeum Powstania broni mandatu posła" na tvn24.pl Jan Ołdakowski dostał ultimatum do jutra do północy.

Oto wybór z tego co myśli nowa „elita” komentująca artykuł:






O prasowych spekulacjach wokół władz warszawskiego PiSu.

Nie mam pojęcia czy ta informacja jest potwierdzona, ale ponieważ wiadomości na temat nowych władz warszawskiego PiSu, nie ma w mediach prawie wcale (tzn. były dwie: że będą zmiany na stanowisku szefa warszawskiego PiSu i że może nią zostać Małgorzata Gosiewska) to zaryzykuję i przekopiuję z dzisiejszej Gazety Wyborczej.

Wyborcza napisała, że kandydatem na szefa warszawskiego PiS jest Mariusz Błaszczak, aktualnie minister i szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pan Minister został też wybrany do Sejmu w ostatnich wyborach z okręgu Warszawa II.

Fragment:
Zmiana warty w warszawskim PiS. Na czele stołecznej organizacji stanie najpewniej Mariusz Błaszczak, były szef kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego i były burmistrz Śródmieścia.

Jarosław Kaczyński postanowił więc szukać bardziej popularnego kandydata. Z nieoficjalnych, ale pewnych źródeł wiemy, że chce postawić na jednego ze swoich najbliższych współpracowników - Mariusza Błaszczaka. Jego nominacja ma nastąpić jeszcze przed grudniowym kongresem PiS.

- Błaszczak jest świetnie wykształcony, robi dobre wrażenie. I co najważniejsze - trafi do warszawskiej inteligencji. Mamy sporo do odrobienia - cieszy się jeden z warszawskich działaczy PiS.

- Jeśli dostanę taką propozycję, to ją przyjmę - zapowiada Błaszczak.
Źródło: Dominika Olszewska, Minister z kancelarii premiera kandydatem na szefa warszawskiego PiS, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

Wskazówką dla potwierdzenia tej informacji może być fakt, że kiedy warszawski PiS apelował, że Stadion Narodowy powinien być koło Stadionu X- lecia to właśnie Mariusz Błaszczak brał udział w spotkaniu z prasą.

Fragment z życiorysu Pana Ministra opublikowany na jego oficjalnej stronie:
Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego (1994) oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (2001). Ukończył dodatkowo studia podyplomowe Samorząd Terytorialny i Rozwój Lokalny (1997) oraz Zarządzanie w Administracji (2006). Przebywał na stażu w Irlandii.

Należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów, Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej i Porozumienia Centrum. Obecnie jest członkiem zarządu Regionu Mazowsze oraz Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości. Po studiach pracował w administracji samorządowej.

Mariusz Błaszczak nie tylko kieruje Kancelarią Premiera i nadzoruje realizację zadań przez poszczególnych ministrów. Był wnioskodawcą dziewięciu projektów ustaw. Wśród nich Karty Polaka.

Jest radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego.
Źródło: Link do strony.

Brzmi zachęcająco, choć warto byłoby w przyszłości poznać więcej informacji o poglądach na Warszawę.

Gazeta Wyborcza podkreśla w swoim artykule, że zła sytuacja PiSu jest wynikiem odrzucenia przez mieszkańców Warszawy polityki "bezwzględnych ataków na prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz" (no to blog BW musi wyglądać jak centrum samego zła przy tym podejściu).

Nie zgadzam się, że były one wszystkie bezpodstawne jak pisze GW, ale faktycznie nowy szef warszawskiego PiSu będzie musiał znaleźć równowagę pomiędzy monitoringiem i rozliczaniem HGW a prezentowaniem ciekawych inicjatyw, które będą podstawą programu w wyborach 2010, aktywnym zabieraniem głosu w istotnych dla miasta sprawach (i aktywna działalność na poziomie dzielnic) i zwiększeniem dostępu do informacji o działaniach PiSu np. poprzez internet.

Moim zdaniem, kiedy PiS będzie wybierał szefa warszawskich struktur to powinien być to również wybór z myślą o warszawskich wyborach prezydenckich. Tak, aby nie wybierać nikogo w ostatniej chwili jak w przypadku Marcinkiewicza a dla przypomnienia HGW była zaangażowana w sprawy warszawskie już na rok przed wyborami 2006. Szef warszawskiego PiSu będący jednocześnie kandydatem na prezydenta Warszawy to chyba naturalny układ.

Zdjęcie ze strony Pana Ministra: